Emocje, przed którymi uciekamy – o zapijaniu, zajadaniu i odwracaniu wzroku od siebie
Przez lata uciekałem od emocji.
Nie dlatego, że byłem słaby – ale dlatego, że nikt mnie nie nauczył, co z nimi robić.
Nie wiedziałem, że można po prostu czuć. Że nie trzeba się ich bać, tłumić, zagłuszać.
W moim świecie emocje były jak pożar – trzeba je było gasić:
🥃 alkoholem,
🍕 jedzeniem,
📺 serialem,
💻 przeglądaniem internetu,
czy nawet ciągłym działaniem, byle tylko nie poczuć tego, co naprawdę boli.
🔥 Emocje to nie wróg – to sygnał
Dziś wiem, że emocje nie są problemem.
Problemem jest nasz opór przed nimi.
To, że chcemy, by zniknęły. Że nie potrafimy znieść napięcia w ciele.
Że w dzieciństwie słyszeliśmy:
„Nie płacz”,
„Nie złość się”,
„Nie przesadzaj”.
I tak nauczyliśmy się zamykać serce.
Ale emocje, które się zamyka, nie znikają – one czekają.
Na moment, gdy ciało opadnie z sił, gdy przestaniemy się bronić.
I wtedy wracają – często w najmniej oczekiwanym momencie.
🌧️ Zapijanie i zajadanie to nie słabość – to sposób przetrwania
Gdy nie umiemy być z emocjami, szukamy sposobu, by je znieczulić.
Alkohol, jedzenie, pornografia, praca – to wszystko są tylko strategie ucieczki przed sobą.
Nie wybieramy ich świadomie – wybiera je nasz system nerwowy, który po prostu chce przetrwać.
Ale można inaczej.
🌱 Jak się tego nauczyć?
Nie ma w tym magii.
Nie potrzebujesz wielkiej techniki.
Wystarczy, że zatrzymasz się i pozwolisz sobie poczuć.
Zadaj sobie pytanie:
„Co teraz czuję?”
„Gdzie to czuję w ciele?”
„Czy mogę pozwolić, żeby to tu chwilę pobyło?”
Nie oceniaj, nie analizuj, nie naprawiaj.
Po prostu bądź z tym, co jest – z bólem, z napięciem, z lękiem.
To akt odwagi większy niż jakakolwiek walka.
💫 Emocje chcą tylko być zauważone
Gdy uczysz się je obserwować, zaczynają się zmieniać.
Nie dlatego, że je kontrolujesz – ale dlatego, że przestajesz im się opierać.
Złość zamienia się w moc, smutek w zrozumienie, lęk w jasność.
Bycie z emocjami nie jest słabością.
To największa forma miłości do siebie, jakiej możemy się nauczyć.
✨ Refleksja
Dziś już nie uciekam.
Czasem boli, czasem jest trudno – ale wiem, że każdy moment, który przeżyję naprawdę,
zabiera ze mnie odrobinę ciężaru, który kiedyś musiałem nieść.

